Adsorpcja czy absorpcja?

Mimo, że terminy te różnią się tylko jedną literą, i mają ze sobą sporo wspólnego, to jednak adsorpcja jest bardziej ekologiczną kuzynką absorpcji. Mechanizm działania chłodzącego urządzenia adsorpcyjnego jest zbliżony do absorpcyjnego, jednak w procesie adsorpcji czynnik chłodniczy jest pochłaniany przez ciało stałe, co powoduje też inną budowę całego urządzenia. Głównymi czynnikami chłodniczymi w tego typu urządzeniach są woda, metanol, amoniak, a także dwutlenek węgla. Jednocześnie jednak wciąż zastosowanie systemu adsorpcyjnego możliwe jest tylko tam, gdzie możemy dostarczyć energii cieplnej, optymalnie odpadowej – jest ona dla nich źródłem energii. Urządzenia adsorpcyjne nie wyprą więc prędko urządzeń sprężarkowych, mimo że mają one swoje zalety. Adsorpcyjne układy chłodnicze obsługuje się w prosty sposób i nie ma z nimi takich problemów korozyjnych, jak w przypadku absorpcyjnych. Dodatkowo pracują cicho i bez wibracji, co pozostaje nie bez znaczenia dla budynków i lokalizacji urządzenia. Mają one też jednak swoje niedostatki: duże gabaryty i ciężar w porównaniu z innymi układami chłodniczymi, niski współczynnik wydajności COP, czy też nieciągłość działania i wysokie wymagania projektowe (trzeba utrzymywać w urządzeniu wysoki poziom próżni). Niemniej jednak, dzięki możliwościom zasilania energią słoneczną czy też ciepłem odpadowym, coraz częściej stanowią wartą rozważenia alternatywę dla innych: absorpcyjnych i sprężarkowych.