Podróż poślubna

A jednak stabilizacja i mnie dotknęła. Zgodziłam się wyjść za mąż, chociaż wcześniej obiecywałam sobie, że absolutnie nigdy nie podejmę takiej decyzji. Jednak kiedy mój chłopak oświadczył się bez wahania. Wybrał bardzo romantyczne miejsce. No cóż strzała amora i mnie na dobre dopadła. Po zaręczynach wspólnie z rodzicami ustaliliśmy dzień ślubu. Moja mama zdecydowała, że zajmie się przygotowaniami do wesela. Data wydawała się daleka, ale czas szybko płynął. Po zaślubinach czekała nas Dominikana podróż poślubna, w którą pojechaliśmy zaraz po weselu. Czekał nas bardzo długi lot samolotem, na który lotnicze bilety zakupiliśmy w nadzwyczaj okazyjnej cenie. Po locie potrzebowaliśmy trochę zrelaksować się, przyzwyczaić się do innej strefy czasowej, przestawić się. Dobrze, że Madera hotele w których mieliśmy zarezerwowane zakwaterowanie były o wysokim standardzie. Położone nad oceanem z z przestronnym tarasem. Widok z tarasu budził zachwyt, a szum oceanu działał na nasz system nerwowy jak balsam. Leżąc na łóżkach turystycznych wyobrażaliśmy sobie, że jesteśmy w raju. Po paru dniach doszliśmy do wniosku, że Dominikana wypoczynek który sobie zafundowaliśmy jest wspaniały, ale powinniśmy też urozmaicić sobie pobyt. Kuba wycieczki organizowane przez rezydenta były doskonałą możliwością. Proponowano nam Madera wyjazdy w miejsca zamieszkania lokalnej ludności, a w drodze podziwianie egzotycznej roślinności oraz Bali zwiedzanie okolicznych miast. Zetknęły się tu kultury byłych kolonistów wyspy z obyczajami miejscowych, co dało świetną mieszankę kulturową. Czas przeznaczony na nasz odpoczynek dobiegł końca. Musieliśmy wracać, do domu przywieźliśmy miłe wspomnienia, które tkwią w naszej świadomości. Już teraz postanowiliśmy, że w następnym roku przyjedziemy znowu w to urokliwe miejsce.