W Krakowie nie ma dobrych dentystów?

Szukanie dobrego dentysty jest częstokroć długim i żmudnym procesem, który niejednokrotnie kończy się porażką. Bo czy tak naprawdę istnieje ktoś taki jak dobry dentysta i zły dentysta? Czy ten podział nie jest tylko wynikiem subiektywnych spostrzeżeń, uprzedzeń, lęków z dzieciństwa, opinii znajomych? Nie można się nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Niestety Polacy w ocenie lekarzy są bardzo surowi i wprost uwielbiamy narzekać na służbę zdrowia. A dentysta jest bardzo wdzięcznym obiektem do narzekania i krytykowania W końcu leczy nas tylko pod miejscowym znieczuleniem, widzimy cały czas co robi, jak się zachowuje, jakich używa narzędzi. Co gorsza, często sprawia nam ból, wierci, boruje, drapie. Ale czy nie pomyśleliśmy, że to jest niezależne od tego, czy ktoś jest dobrym dentystom czy złym? Bardzo często to pacjenci zaniedbują swoje zdrowie, a szczególnie stan swojego uzębienia. Póki nie boli, póki nie wypadają nam zęby, nie myślimy o regularnych wizytach kontrolnych. A kiedy sytuacja jest już krytyczna to nagle biegniemy do dentysty i oczekujemy cudów. Niestety wówczas może już być za późno i nie unikniemy bólu. Jeśli ubytki i choroby są już w tak zaawansowanym stadium, to ból jest efektem próby ratowania naszych zębów, a nie sadystycznych zapędów dentysty. Zastanówmy się nad własnym postępowaniem i lekkomyślnością, zanim zaczniemy oceniać dentystów i krytykować. Oczywiście każdy ma prawo do szukania dobrego dentysty, specjalisty który będzie spełniał jego oczekiwania. Możemy korzystać z opinii naszych znajomych, czy z Internetu, w którym znajdziemy oceny, komentarze dotyczące lekarzy niemal każdej specjalności. Jednak ciężko jest ocenić stomatologa bez odbycia wizyty w jego gabinecie. Jedynie wówczas możemy w pełni ocenić, czy rzeczywiście jest naszym „dobrym” dentystą. Ale poszukiwania należy zacząć od siebie i od sprawdzenia, czy to przypadkiem nasze lęki i lenistwo nie są źródeł negatywnych opinii. Bo dobrych dentystów jest dużo, ale dobrych pacjentów już znacznie mniej.